piątek, 14 czerwca 2013

św. Antoni



Wczoraj nasz starszy Ociupinek miał imieniny. Święty Antoni od samego urodzenia Tolka miał pełne ręce roboty, tak więc obchodzimy ten dzień odpowiednio radośnie. Małemu uśmiech nie schodził z twarzy przez cały dzień i myślę sobie, że zupełnie się nie spodziewał wszystkich atrakcji. Jeszcze przed szkołą dostał wymarzoną piłkę do nogi. Po szkole pojechaliśmy na rowerach do parku, gdzie rozegraliśmy mecz i najedliśmy się pyszną pizzą i wielgachnymi lodami z bitą śmietaną i truskawkami.

Fajne sa takie dni. Dzieciaki szalały, ptaszki śpiewały, w koło pachniały grille, ludzie tańczyli, śpiewali, uprawiali sporty wszelakie, A Tolek i Ola zaśmiewali się w głos. Mam nadzieję, że takie momenty zapamiętają na długo.

4 komentarze:

  1. Jak miło:)) A do Antosia niech się zawsze życie uśmiecha!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Milo spedziliscie dzien imienin swojego synka. W UK imienin sie nie obchodzi. A jak jest w Niemczech?Oczywiscie nie chozi mi o nas Polakow na emigracji, tylko rodowitych mieszkancow.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

wolna jak matka

A to Ci dopiero!!! Nie pamiętam kiedy ostatnio miałam to szczęście - jestem sama w domu. SAMA! Na cały dzień! Tolek załatwia swoje sprawy, M...