wtorek, 18 marca 2014

podsumowanie


Stan na dzis:
1) zepsuty komputer (stad brak polskich liter i niemoznosc wstawienia jakichkolwiek zdjec)
2) malowanie w toku (niby 1/3 za mna, ale koniec wydaje sie jeszcze bardzo odlegly)
3) zbyt malo farby
4) brak samochodu, co bardzo utrudnia dokupienie tejze
5) bardzo, bardzo zaziebiona DemOlka (kaszle, prycha, kicha, spac w nocy nie moz), to pamiatka po zeszlotygodniowym pobycie w szpitalu; bylabym zdziwiona jakby w trakcie tych 5h niczego nowego nie zlapala)
6) brak chocby jednej szafki kuchennej, co skutkuje kartonowymi pudlami stojacymi na podlodze i ciaglymi poszukiwaniami talerzy, kubkow, przypraw, itd.,
7) nieczynna kuchenka (zostala juz rozlaczona)
8) wszystkie meble (szafy, regaly, polki) poodczepiane od scian i stojace luzem w mojej sypialni, przez co ta ostatnia wyglada jak calkiem przyzwoity sklad mebli,
9) rosnaca ilosc kufrow, pak i skrzyn wszelkiej masci w kazdym (nie)mozliwym miejscu mieszkania
10) Tolek, ktory coraz bardziej odczuwa nieuchronnosc tego, co zaraz nastapi i srednio sobie z tym radzi.

Do wyjazdu zostalo 10 dlugich dni.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

wolna jak matka

A to Ci dopiero!!! Nie pamiętam kiedy ostatnio miałam to szczęście - jestem sama w domu. SAMA! Na cały dzień! Tolek załatwia swoje sprawy, M...