środa, 25 września 2013

baletnica z toddlers clubu

Kilka dni temu ktoś spytał mnie o zdjęcie baletnicy en face. Baletnica jest jedyna w swoim rodzaju i - poproszona o zapozowanie - tak się przygotowała do zdjęcia:


Nie jestem do końca przekonana czy o to chodziło mojemu rozmówcy, ale obiecałam - to jest.

Dziś zaczynamy kolejny rok toddlers club, tj. zajęć dla maluchów, które są jeszcze za małe nawet na przedszkole. Rok temu towarzystwo zaczynało spotkania w wiekszości na czworaka. Teraz to już stado małych ludzików, a każde z nich posługuje się innym językiem. Niesamowicie się patrzy na takie "porozumienie bez barier". I ponieważ musimy się szykować do wyjścia - to dziś więcej nie piszę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

wolna jak matka

A to Ci dopiero!!! Nie pamiętam kiedy ostatnio miałam to szczęście - jestem sama w domu. SAMA! Na cały dzień! Tolek załatwia swoje sprawy, M...