piątek, 23 sierpnia 2013

jak TaTolek z Lalką spacerował


TaTolek postanowił zabrać córkę na spacer. Lala leci do drzwi.
TaTolek: ale jak Ona wygląda?? Nie mogłaby mieć jakiejś sukieneczki?
MaTolek: mogłaby
TaTolek: choć, Lala, przebierzemy się. [TaTolek przebiera Lalę, podczas gdy MaTolek siedzi w pełnym wytrzeszczu i oczom nie wierzy]
Lala wbiega do dużego pokoju i z okrzykiem "ta-dam" prezentuje swoje dwuipółletnie wdzięki. Następnie wpada do przedpokoju i zakłada pomarańczowe crocsy po starszym bracie. Poczym powatarza opcję "ta-dam" przed TaTolkiem.
TaTolek: a nie ma jakiejś pomarańczowej bluzeczki?
MaTolek: ma
TaTolek: a możesz jej założyć? [MaTolek w pełnym szoku milczy i przebiera Lalę; wybiera koszulkę na ramiączka, z tasiemką nad dekoltem, która zawsze powiewa swobodnie; dwucentymetrowe kokardki to nie na MaTolkową cierpliwość].
Po raz trzeci następuje opcja "ta-dam" przed TaTolkiem. Ten przysiada, wiąże tasiemki na kokardkę i mówi "widzisz, Lala, trzeba zawiązać, nie możesz mieć takiego dekoltu. Będę Ci tak wiązał do osiemnastki". Biorą się za ręce i bez dalszych komentarzy wychodzą.
Zza domykanych drzwi słychać TaTolka po raz ostatni "gotowa jesteś? To idziemy wyrwać jakiś towar".
Kurtyna

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

wolna jak matka

A to Ci dopiero!!! Nie pamiętam kiedy ostatnio miałam to szczęście - jestem sama w domu. SAMA! Na cały dzień! Tolek załatwia swoje sprawy, M...