wtorek, 25 czerwca 2013

tęcza


Pogoda jest do kitu, to żadna nowość. Po upałach i 33st. w nocy w mieszkaniu, dziś jest 15 st. w dzień. Dzieci kichają, prychają, na wakacje zabieramy pełen komplet wiosennych, letnich i zimowych ciuchów. Niefajnie. Ale są takie momenty, kiedy wstaję i po prostu się zachwycam. Jak dwa dni temu, kiedy obudziły mnie krople deszczu bębniące po dachu. Wstałam zamknąć okna i zobaczyłam piękne niebo, słońce, deszcz i tęczę. Niech to będzie dobra wróżba na wakacyjną pogodę.


Jutro Tolek kończy kolejny rok szkolny.  Jakoś nie mogę się przyzwyczaić do myśli, że mam już takiego dużego synka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytane w 2018 roku

E. Stecko "Logopedia małego dziecka" E. Stecko "Zaburzenia rozwoju mowy" Z. Miłoszewski "Jak zawsze" R. M...