czwartek, 6 czerwca 2013

nadmiar wody w Lipsku


Czasami zastanawiam się czy fajnie żyć w pełnej niewiedzy, nie rozumiejąc tego, co się w koło dzieje, czy może jednak niefajnie. Tym razem niewątpliwie brak możliwości słuchania na bieżąco informacji, zaoszczędził nam sporo stresu.
Wczoraj zabrałam dzieci na spacer do naszego ulubionego parku. Dzieciaki chciały poszaleć, ja chciałam zrobić zdjęcia wysokiej wody. Doszliśmy nad kanał równo dobę po pukcie kulminacyjnym fali, poziom obniżył się już o metr. I muszę przyznać, że robiło to spore wrażenie. Metr wyżej musiało bardzo straszyć. Zrobiłam kilka zdjęć, ale one nie oddają tego, co się dzieje. Zwykły, spokojny kanałek, zaminił się w rwącą rzekę, która przede wszystkim okropnie huczy przelewaną wodą. Poza tym wały zaczęły przesiąkać dołem i tak - mimo tego, że górą się nic nie przelało - dużo parku znalazło się pod wodą. Mieliśmy nawet mały problem z powrotem do domu, bo okazało się, że nasza zwykła trasa zamieniła się w bagno.

patrole jeszcze latają, ale już coraz rzadziej

 to nasz "mały", spokojny kanałek w nowej odsłonie

woda była metr wyżej; można sobie wyobrazić, że robiło to ponure wrażenie

 park pod wodą

 plac zabaw w wodzie po kolana

wejście na wały zagrodzone; lipszczanie olewają ten zakaz, nawet na rowerach przejeżdżali pod taśmami

Z Lipskiem to jest tak, że woda jest naprawdę pod samymi oknami. Kiedy szukalismy mieszkania, oglądaliśmy kilka ogłoszeń o wynajmie. W niektórych balkony są bezporędnio nad wodą. Oczami wyobraźni widziałam Lalę, która nurkuje w kanałku np. za piłeczką, która wyturlała się w trakcie zabawy. Często wydaje się, że budynki wyrastają z wody. Jak juz kiedyś pisałam, nasuwa to skojarzenia jedynie z Wenecją. Mam nieodparte wrażenie, że partery w tych domach muszą być wilgotne i zagrzybione, a przecież to nie może być prawdą, bo nie byłoby tylu chetnych na mieszkanie w nich. Teraz, kiedy poziom wody tak wzrastał, wygłąda to naprawdę niesamowicie - jakby już była powódź, a to wszystko efekt zamierzony:


W promieniach słońca wygląda pięknie. Jakby tak zmienić kolor wody, to w ogóle byłoby bajkowo.

2 komentarze:

  1. No właśnie tak sobie pomyślałam - inny kolor wody i wygląda to zjawiskowo:)

    OdpowiedzUsuń
  2. No... troszkę wody było :)

    OdpowiedzUsuń

wolna jak matka

A to Ci dopiero!!! Nie pamiętam kiedy ostatnio miałam to szczęście - jestem sama w domu. SAMA! Na cały dzień! Tolek załatwia swoje sprawy, M...