piątek, 31 maja 2013

książki małe i duże


Zapomniałam, że w Polsce jest długi weekend. Strasznie zdziwiłam się, że moja przyjaciółka nie poszła do pracy i nawet przez chwilę udało mi się zdenerwować, że może tak ciężko zachorowała, że znowu na zwolnieniu siedzi. Ale nie - to tylko Boże Ciało.
My, niestety, nie mamy wolnych dni. TaTolek w pracy, Tolek w szkole. Deszczowymi popołudniami zagrzebujemy się w kocach i czytamy perełki, świeżo przywiezione z Polski.
Uwielbiam czytać z dziećmi i patrzeć, jak coraz bardziej łykają książkowego bakcyla.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

wolna jak matka

A to Ci dopiero!!! Nie pamiętam kiedy ostatnio miałam to szczęście - jestem sama w domu. SAMA! Na cały dzień! Tolek załatwia swoje sprawy, M...