wtorek, 5 marca 2013

brudne dziecko...

Od kilku tygodni Tolek bawi się w szkole z kolegami w angry birdsy. Zimą budowali mury ze śniegu, a potem wskakiwali w nie i rozwalali własnym ciałem. Śnieg stopniał, zabawa została. Teraz wskakują w błoto, a tego mają na boisku pod dostatkiem. W związku z powyższym zaschniętego błota mamy pod dostatkiem także w domu. Przychodzi razem zaschnięte nawet na czapce i staranie obsypuje się w przedpokoju. 
Tolek i TaTolek wychodzili dziś do szkoły.
TaTolek: weź spodnie przeciwdeszczowe
Tolek: nieeee chęęęę!
TaTolek: weź, bo znowu będziesz cały w błocie!
Tolek: Tatoooo, no nie wiesz, że brudne dziecko to szczęśliwe dziecko?

Postaram się zrobić zdjęcie mojego szczęśliwego dziecka jak wróci do domu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

wolna jak matka

A to Ci dopiero!!! Nie pamiętam kiedy ostatnio miałam to szczęście - jestem sama w domu. SAMA! Na cały dzień! Tolek załatwia swoje sprawy, M...