wtorek, 19 lutego 2013

jeden z powodów wyjazdu


Tak jak pisałam wczoraj, w zeszłym tygodniu spontanicznie ruszyliśmy do Warszawy. Powodów wyjazdu było kilka, jeden z ważniejszych stanowiły kończące się zapasy "świeżych" książek.
Jakiś czas temu odkryłam z dziką radością, że na stronie jednego z wydawnictw istnieje sklep internetowy, w którym można kupić książki lekko uszkodzone, bądź końcówki serii. Uwiebiam tę stronę za jej ceny!! Za 100zł można po brzegi wypełnić koszyk!
Już od jakiegoś czasu do BabcioTolki przychodziły nowe, pachnące drukiem paczki. Mieliśmy pomysł, że BabcioTolka przyjedzie z całym tym majdanem pociągiem, ale okazało się, że  zrobiło się za ciężko. Na dodatek BabcioTolka wykazała się niezwykłą troską o MaTolka i przy okazji oczyszczania zaprzyjaźnionego mieszkania, przygarnęła kilka koszy pełnych stareńkich, pożółkłych klasyków. W ten sposób nadeszła pora na odebranie nowych zapasów lektur i przetransportowanie ich do deszczowej Germanii. Wczoraj (ku mojej wielkiej radości i zdecydowanie mniejszej radości TaTolka, któremu przypadło w udziale wtachanie tego na nasze poddasze), do domu dotarła książkowa torba podróżna.


Zapasy na kilka tygodni zostały uzupełnione na tyle skutecznie, że wymusiło to przemeblowanie na regale książkowym, który z takim pietyzmem sprzątałam miesiąc temu. Teraz nowe książki pysznią się na półkach, a ja znowu mogę zapaść na kanapie z kawą  i pogrążyć się w lekturze.
Miłego dnia!

2 komentarze:

  1. to przez ksiazki te cholerne torby byly takie ciezkie??????????????????????????????????????????
    ksiazki sa bez sensu, kurza sie, zajmuja miejsce, kiepska sie komponuja do wystruja mieszkania, a poza tym czytanie jest nudne.......

    OdpowiedzUsuń
  2. Polecam księgarnię polską w Berlinie Buchbund na Sanderstr. 8. Pozdrawiam - Renata z Lipska :)

    OdpowiedzUsuń

wolna jak matka

A to Ci dopiero!!! Nie pamiętam kiedy ostatnio miałam to szczęście - jestem sama w domu. SAMA! Na cały dzień! Tolek załatwia swoje sprawy, M...