środa, 20 lutego 2013

dwa (blogi) w jednym

Dawno, dawno temu powstał mój pierwszy, fiński blog. Czasem zaglądam do niego wśród westchnień tęsknoty za tym, co bezpowrotnie minione. Jak inna teraz jestem, jak inaczej piszę! "Tamto" to była era sprzed portali społecznościowych. Nie było FB, nie było udostępniania, "lubienia tego", nie wiedziałam o konkursach blogów i pisałam przede wszystkim dla siebie z pełną świadomością, że bliscy nie przeczytają tego, co myślę. Poczułam, że moje obecne wynurzenia są przefiltrowane, kontrolowane każdym udostępnieniem i każdą znajomą osobą, która tu zagląda.
W dobie twitterów, facebooków i innych takich pisanie bloga ma w sobie coś z ekshibicjonizmu, balansowania pomiędzy szczerością, a sprzedawaniem swojej prywatności, przy jednoczesnej utracie jakości.  I tak sobie myślę, że pora skończyć z tym udostępniamiem. Może "czytalność" spadnie, ale trafią Ci, którzy chcą, a nie wszyscy, którzy "wdeptują" przypadkiem.

Poszukuję możliwości połączenia dwóch blogów w jeden, ale chwilowo technika mnie przerasta. Nie pierwszy raz.
Wiele się zmieniło, mam inne życie, jestem "o dziecko później", pięć mieszkań potem, jedną magisterkę, prawie 10kg i 6 lat. Ale pewne rzeczy pozostają niezmienne.
Dlatego dziś tylko cytat z 29 marca 2007 roku, pisownię pozostawiam oryginalną:

"Gwaltownie przypomnialam sobie, jak bardzo wazne jest wyjasnianie wszystkich nieporozumien na biezaco. Nie ma co przemilczac, albo czekac az rozwiaza sie same. "Same" moga jedynie urosnac do takich rozmiarow, ze na ratunek bedzie za pozno.

Okazuje sie, ze nieslychanie trudno jest dbac o znajomosci i przyjaznie wylacznie za pomoca komputera. Tesknie za glosami, smiechami, mimika, mowa cial. Przed gada trudno to czasem wychwycic, przez maila prawie niemozliwe. Ale caly czas naiwnie wierze, ze jesli obie strony wystarczajaco mocno chca - to sie uda".

3 komentarze:

  1. http://laurabrackenblog.blogspot.com/2012/01/how-to-combine-two-blogs-into-one.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak lekko po czasie, ale.... Popieram, że to ekshibicjonizm itp. Dlatego jak chcę coś własnego to piszę w prywatnym poście, tylko dla siebie. Podejrzewam, że i na blogspocie jest taka opcja.
    A fiński blog bym chętnie przeczytała. Wszędzie się nie da pojechać, więc chociaż tak pozwiedzam :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za wskazówkę, na razie szukam i nie znajduję.

    OdpowiedzUsuń

wolna jak matka

A to Ci dopiero!!! Nie pamiętam kiedy ostatnio miałam to szczęście - jestem sama w domu. SAMA! Na cały dzień! Tolek załatwia swoje sprawy, M...