poniedziałek, 14 stycznia 2013

jak Niemcy balkony zbudowali, cz. 2.

Poczatek opowieści był przedwczoraj. Odczekaliśmy dokładnie 20h i poszliśmy pośmiać się z Niemców i zobaczyć co też można zrobić przez tyle czasu.


Już z daleka widzieliśmy, że praca wre. Ulica była zablokowana, stał ogromny dźwig, a na jezdni leżały przygotowane części stalowych konstrukcji balkonowych. To, czego zupełnie się nie spodziewaliśmy to fakt, że dźwig stał od strony ulicy, tj. od przeciwnej, niż powstają balkony.


Panowie montowali najmniejsze elementy, a następnie podośnik przenosił  po jednym balkonie nad całą kamienicą na drugą stronę. Wglądało to niesamowicie, a mi wyobraźnia podsunęła obraz tego, co stałoby się z naszym pięknym mieszkaniem na poddaszu, jakby tak stalowy balkon jakimś cudem urwał się z dźwigu i runął prosto na dach "naszej" kamienicy...


Wydaje się, że widok był niecodzienny także dla Niemców. Zatrzymywali się tak jak i my, robili zdjęcia i stal dłuuugo, mimo mrozu, który akurat tego dnia chwycił Lipsk w swoje szpony.


Mniej więcej lat temu tak samo nauczyli nas pokory Finowie, budując bloki w 20 stopniowym mrozie. W Polsce przy minus 7st. C prace budowlane stają, bo "cement nie zwiąże". Gdyby Finowie budowali tylko przy wyższych temperaturach, to obawiam się, że doczekali by się potężnego deficytu mieszkaniowego nawet na najbardziej wysuniętych na południe teranach, a północy nie wspominając.
Z przykrością stwierdzam, że tym razem Niemcy zagrali nam na nosie i pokazali, że jednak "można", tj. że da się postawić czteropiętrowe balkony w ciągu zapowiadanych 24 godzin.
Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni. Najważniejsze, ża nasze mieszkanko czeka i ma piękny balkon.

Doczekaliśmy do niedzieli i zrobiliśmy zdjęcia po pełnych 24h. Teraz kamienica od strony podwórka tak wygląda.

Wierzyć się nie chce....

2 komentarze:

  1. W Polsce firma BalkonPlus robi podobne tylko bez słupów podporowych. Niemcom się nie śniła taka technologia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Człowiek uczy się przez całe życie. :) Dziękuje za informację.

    OdpowiedzUsuń

wolna jak matka

A to Ci dopiero!!! Nie pamiętam kiedy ostatnio miałam to szczęście - jestem sama w domu. SAMA! Na cały dzień! Tolek załatwia swoje sprawy, M...