czwartek, 30 sierpnia 2012

mieszkanie do wynajęcia

Otóż w Lipsku 95% mieszkań do wynajęcia nie ma zabudowanej kuchni. Tzn. kuchnia to  pomieszczenie z glazurą i terakotą oraz potrzebnymi przyłączami. Koniec. Martw się człowieku dalej sam.
W Finalndii jakieś dwie godziny minęły od momentu wybrania przez nas mieszkania, do podpisania umowy. I można się było wprowadzać. Tu spodziewaliśmy się czegoś podobnego. Tymczasem na wstępie ostrzeżono nas, że miesiąc to może być za mało. Śmialiśmy się i niezrażeni tymi doniesieniami wpisaliśmy w wyszukiwarkę nasze kryteria. Znalazło sie 100 mieszkań. Chcieliśmy być twardzi i wynająć jednak zabudowaną kuchnię. Po zaznaczeniu tej opcji zostały.... 4 (słownie: cztery) mieszkania. Żadne nie nadawało się do zamieszkania.
Założenia wsadziliśmy sobie więc w buty i dopuściliśmy opcję braku kuchni; a potem dopuściliśmy większe lub mniejsze mieszkania; a potem porzuciliśmy wybrane dzielnice, a potem szukaliśmy już czegokolwiek, co będzie dostępne w ciągu miesiąca i gdzie wpuszczą nas z psem.
Udało się. Na styk. Zostały nam 4 dni zapasu. A nasza kuchnia wyglądała tak:



Zachodzę w głowę co robi się z zabudową kuchni przy zmianie wynajmowanego mieszkania.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

wolna jak matka

A to Ci dopiero!!! Nie pamiętam kiedy ostatnio miałam to szczęście - jestem sama w domu. SAMA! Na cały dzień! Tolek załatwia swoje sprawy, M...